DIOR

 

 

 

 

 

Christian Dior

Rewolucja. Wyobraźnia. Kobiecość
Jest wiele słów, którymi można opisać tę markę. Te trzy wydają się najlepiej oddawać jej ducha. Jednak aby powiedzieć coś o składowych kodu genetycznego Diora warto na chwilę przyjrzeć się jego historii.
Dom mody powstał niejako nie tyle przypadkiem, co zupełnym zbiegiem okoliczności - ówczesny francuski potentat Marcel Boussac chciał wskrzesić podupadłą francuską, krawiecką markę.  Jeden ze znajomych przestawił mu wtedy Christiana Diora, który wówczas pracował w pracowni Lelonga. Dior sprzeciwił się idei wskrzeszania, tego, co przyprószył popiół niebytu i tak powstał nowy dom mody - Christian Dior.
Nie tak bardzo istotne jest to jak powstał, ważniejsze jest kiedy, a najważniejsza jest pierwsza kolekcja. 
Był to rok 1946. Paryż wyniszczony wojną. Paryż, który zawsze skrzył blaskiem kryształowych żyrandoli, złocistymi fontannami szampana i niesamowitym temperamentem wielkich bali i przyjęć przygasł. Kobiety spowite w ascetyczne toalety. Ograniczone ilości materiałów. Zero zmysłowości i wyobraźni. Szarość i ponurość.  Bieda i stan oszczędności. W takim kontekście swą pierwszą kolekcję objawia (objawia to najlepsze określenie)  Dior. A co takiego objawia? Coś niedopuszczalnego! Wąskie talie ściśnięte gorsetem, wielkie kapelusze, suknie i spódnice na uszycie których zużyto setki metrów materiału (w czasach, w których każdy metr był wyliczany!). Jednym słowem toalety tak kobiece jak kiedyś, szykowne bardziej niż kiedykolwiek, tak bajeczne, jak przedwojenne bale i maskarady.

 

 

 

 

 

Najnowsze modele z aktualnej kolekcji Dior  dostępne są tutaj >>.

 

 

 

 

Kobiety oszalały. Znowu mogły śnic i marzyc. Ktoś oddał im sny i piękno. Tym kimś był Christian Dior. Nigdy mu tego nie zapomną. Pierwsza kolekcja to była prawdziwa rewolucja. To był New Look!
Kolejne linie i kolekcje przyjmowane były równie żywo i nie mniej fanatycznie. Tak rodziła się legenda. Legenda oparta na miłości do kobiety. Jej czaru, wdzięku i piękna. Legenda obfita w ekspresję barw, zdobień, pachnąca jak najpiękniejsze kwiaty. Estetycznie subtelna i wyraźna zarazem. Pielęgnowana w kwitnących ogrodach i wysokich bawialniach. Intelektualna, ale i zmysłowa....
Tak było bardzo, bardzo długo
Aż do momentu, kiedy w 1996 roku za sterami francuskiego domu mody stanął Brytyjczyk! John Galliano. Wierny archiwom i tradycji wplótł do Diora deseń londyńskiej ulicy, wymieszania kultur, pozornego estetycznego chaosu. Wszystko było oniryczne. Monumentalne. Często przejaskrawione i przeskalowane. Zawsze piękne i zgodne z DNA marki.
Po jego skandalicznym odejściu wielkie zaskoczenie i kolejne zmiany. Ich autor to znakomity Raf Simmons. To tak naprawdę On wprowadził Diora w nowe stulecie określając tym samym swój pogląd na to w jakim kierunku dążyć powinna moda jako taka. Jego kolekcje to tradycja w maksymalnie technicznej postaci. Piękne zdobienia. Ultra czyste kolory. Perfekcyjnie przemyślane kroje. ascetyczne linie. Minimalizm, który ciągle biegnie obok totalnego maksymalizmu. To nawet nie jest wyścig, to zdecydowanie przyjaźń.
Jaki zatem Dior jest teraz?
Rewolucyjny i zawsze przed wszystkimi: w kolorach, kształtach, materiałach. Bezkompromisowy - aby go nosić potrzeba jest odwaga. Kobiecy - Dior kocha kobiety, chce aby były szczęśliwe. Zaskakujący. Pełen kontrastów i estetycznych zderzeń. Na wskroś francuski i absolutnie piękny.
Nie pozostaje nam nic innego jak zaprosić Państwa do naszego salonu - celem poznania kolekcji.
Niech dzieje się piękno!

 

 

 

 

 

 

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel